Licznik odwiedzin

1395380
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
W zeszłym tygodniu
W tym miesiącu
W zeszłym miesiącu
Łącznie wizyt
1094
1608
4735
1377204
21898
52521
1395380

Your IP: 164.132.161.42
thEurope/WarsawTue, 12 Dec 2017 05:35:48 +0100vEurope/WarsawTue, 12 Dec 2017 05:35:48 +0100 CET3512Europe/Warsaw: %2013-%01-%16 %10:%47%05

Pogoda

Różaneczniki

W wielu ogrodach zarówno w Polsce jak i w większości państw europejskich można spotkać piękne zimozielone krzewy. To różaneczniki potocznie nazywane rododendronami. Już na początku należy się wyjaśnienie skąd wzięły się dwie różne nazwy. Żeby to wyjaśnić musimy przeanalizować pochodzenie słowa rododendron. Pochodzi ono z języka łacińskiego (rhododendron) i oznacza róże (rhodon) oraz drzewo (dendron). Rodzaj rhododendron obejmuje ok. 1000 gatunków i należy do rodziny wrzosowatych. Obecnie taksonomia do tego rodzaju zalicza różaneczniki i azalie. Te ostatnie z kolei możemy podzielić na krzewy, których liście opadają na zimę, te, które są zimozielone lub półzimozielone (azalie japońskie) oraz azalie do uprawy domowej hodowane w szklarniach. Różaneczniki są krzewami w pełni zimozielonymi. Niniejszy artykuł poświęcony będzie w całości właśnie tym zimozielonym krzewom. Najczęściej mówiąc o różanecznikach używamy zwyczajowej i od dawna używanej w Polsce nazwy rododendron. Ja jednak będę trzymał się zgodnej z obecną taksonomią nazwy różanecznik.

 ranecznik 1.jpg - 1.25 MB

Skąd te piękne krzewy wzięły się w Polsce? Otóż znakomita większość (jeśli nie wszystkie) różaneczników pochodzi z dalekiej Azji. Ojczyzną większości z nich są Chiny. W naturalnym środowisku rosną one w na górzystych terenach, o umiarkowanej temperaturze latem, dużej ilości opadów zarówno latem (deszcz) jak i zimą (śnieg). Do Europy przybyły wraz z XVII-wiecznymi odkrywcami. Jednak dopiero wiek XIX przyniósł prawdziwą inwazję tych krzewów w Europie. Spowodowane to było dużym zainteresowaniem badaczy Chinami. Te, które obecnie rosną w naszych ogrodach są krzyżówkami różnych odmian, odporniejszymi na niskie temperatury zimą i wysokie latem. W naszych warunkach klimatycznych większość odmian dorasta do 2-3 metrów wysokości, niektóre nawet do ok. 5 metrów (np. w parku w Pszczynie). Natomiast niektóre odmiany w ojczyźnie dorastają do 30 metrów wysokości! Czy możecie sobie wyobrazić jak pięknie wyglądają. W naszych ogrodach znaleźć można również odmiany miniaturowe, które dorastają do ok. 0,3 – 0,5 metra wysokości. Tak duża rozpiętość rozmiarów różaneczników pozwala na ich uprawę w każdym praktycznie ogrodzie, niezależnie od jego wielkości.

Pewnie wszystkim nasuwa się pytanie gdzie i w jaki sposób sadzić różaneczniki, w jakim miejscu będą dobrze rosnąć i kwitnąć. Różaneczniki, z uwagi na to, że nie gubią liści na zimę  są ozdobą ogrodów przez cały rok. Ale szczególnie piękne są w miesiącach wiosennych, kiedy całe pokrywają się wspaniałymi kwiatami. I chociaż okres kwitnienia trwa relatywnie krótko (1-2 tygodnie) to piękno kwiatów długo pozostaje w naszej pamięci.

 ranecznik 2.jpg - 1.54 MB

Najlepiej sadzić je w miejscach zacienionych lub półcienistych. W miejscach nasłonecznionych niektóre odmiany (szczególnie jakuszimańskie) też będą dobrze rosły ale wtedy znacząco wzrasta ich zapotrzebowanie na wodę. Ogólnie rzecz biorąc różaneczniki lubią wodę. Sprzyja im wilgotny klimat. Krzewom należy zapewnić odpowiednie nawodnienie, szczególnie latem, kiedy zapotrzebowanie roślin na wodę znacząco wzrasta. Ogromne znaczenie ma podlewanie krzewów późną jesienią przed nadejściem mrozów. Należy je wtedy bardzo obficie podlać, tak aby rośliny dobrze się nawodniły. Również zimą kiedy temperatura wzrasta powyżej 0 stopni C, a gleba rozmarza dobrze jest podlać różaneczniki. Ja tak robiłem chociaż wywoływało to uśmieszki na twarzach osób przechodzących akurat ulicą i patrzących na to co robię. Od razu powiem, że podlewanie liściastych krzewów zimozielonych w czasie zimy nie jest objawem choroby psychicznej! To czynność, która jest wręcz nieodzowna dla utrzymania dobrej kondycji krzewów. Oczywiście robimy to kiedy jest odwilż, a nie podczas mrozów. No i nie róbmy tego na jeden dzień przed gwałtownym spadkiem temperatury, lub wtedy, gdy właśnie stopniało 30 cm śniegu. Pamiętajmy, że nic tak nie szkodzi tym roślinom jak zimowa susza oraz mroźne i wysuszające wiatry. Wracając jednak do lata, w okresie kiedy nie pada deszcz należy co kilka dni podlać krzewy, uważając jednocześnie żeby nie zalać korzeni. I tu przechodzimy do rodzaju gleby w jakiej powinny być sadzone różaneczniki. Tak jak większość liściastych roślin zimozielonych preferują one kwaśne podłoże o odczynie pH 4 – 5,5. Gleba powinna być bogata w próchnicę i przepuszczalna. To pozwala na odprowadzanie nadmiaru wody i zapobiega zalaniu korzeni. Gleby silnie gliniaste czy iły lub gleby wapienne są zdecydowanie nieodpowiednie dla różaneczników. Chcąc posadzić te krzewy w tego typu glebach należy wykopać dół co najmniej dwa razy większy od bryły korzeniowej sadzonego krzewu i wypełnić go mieszanką zawierającą dużą ilość próchnicy i kwaśnego torfu. Dobrze jest ściółkować rośliny np. korą sosnową. Po pierwsze daje ona kwaśny odczyn, po drugie latem chroni system korzeniowy przed wysuszeniem, a po trzecie zimą chroni korzenie przed przemarznięciem nawet wtedy, kiedy nie ma śniegu lub jego warstwa jest bardzo cienka. Ponadto kora sosnowa zapobiega rośnięciu chwastów. Pod korę dobrze jest położyć agrowłókninę. Najlepiej koloru brązowego, gdyż wtedy nie widać ewentualnych ubytków kory. Różaneczniki dobrze czują się w sąsiedztwie wysokich drzew posiadających głęboki system korzeniowy. Dobrym sąsiadem tych krzewów są sosny, jodły, świerki czy modrzewie. Podobnie jak kora sosnowa, igły tych drzew gdy opadną i zaczną się rozkładać dadzą glebie kwaśny odczyn. Same różaneczniki mają dosyć płytki, przerastający glebę system korzeniowy. Dlatego też nie sprzyja im towarzystwo drzew posiadających szeroki, rozłożysty system korzeniowy. Takie drzewa jak brzoza, kasztanowiec, buk, topola czy klon nie powinny rosnąć blisko różaneczników.

 ranecznik 3.jpg - 1.22 MB

Pisząc o korzeniach nie sposób pominąć tematu, o którym wspominałem już w kilku postach na moim blogu. To szczepionka mikoryzowa. Mikoryza to ogólnie mówiąc grzybnia. Jak to wygląda w praktyce? Grzybnia obrasta system korzeniowy krzewu. Grzyby żyją w symbiozie z różanecznikami. Pozwalają one naszym krzewom na znacznie skuteczniejszy pobór wody i składników mineralnych z gleby. Same zaś korzystają z produktów fotosyntezy (np. glukoza) odprowadzanych, a w zasadzie wydalanych przez różaneczniki. W sklepach ogrodniczych (również internetowych) dostępna jest specjalna mikoryza przeznaczona do różaneczników. I tu ważna informacja. Mikoryzę stosuje się tylko raz na całe życie rośliny!

CIEKAWOSTKA! Mikoryzę odkrył polski botanik Franciszek Kamieński. Odkrycia tego dokonał w 1880 roku!

Różaneczniki nawozimy co najmniej dwa razy w roku. Pierwsze nawożenie wskazane jest wczesną wiosną. Na ogół robi się to w kwietniu. Oczywiście wszystko zależy od pogody. Jeżeli śnieg i niskie temperatury ustąpią wcześniej to możemy pokusić się o nawożenie już pod koniec marca. Musimy mieć jednak pewność, że mrozy już nie powrócą. Wiosną stosujemy nawozy z dużą zawartością azotu. Gwarantuje to piękne kwitnienie. Drugi raz nawozimy różaneczniki po przekwitnięciu, pod koniec czerwca lub w lipcu. Wtedy stosujemy nawozy o wysokiej zawartości potasu i fosforu. Z mojego doświadczenia wynika, że przydatne jest również trzecie nawożenie, które przeprowadzamy w październiku lub listopadzie przed nadejściem pierwszych mrozów. Stosuję wtedy specjalną mieszankę jesienną przeznaczoną dla roślin zimozielonych.

 ranecznik 4.jpg - 1.48 MB

Jeśli chodzi o nawożenie to oczywiście najlepsze są nawozy organiczne takie jak obornik, gnojówka czy nawet igliwie z sosen. Pamiętajmy jednak, żeby np. obornik zmieszać z ziemią lub torfem, a gnojówkę rozcieńczyć w wodzie. Zbyt duża dawka nawozu zarówno organicznego jak i mineralnego może zakłócić rozwój krzewów, a nawet im zaszkodzić.

Inną kwestią są choroby i szkodniki, które plądrują nasze krzewy. Najczęściej spotykaną chorobą różaneczników jest fytoftoroza.

Na stronie www.choroby-szkodniki.pl znalazłem szereg informacji o fytoftorozie - jednej z najgroźniejszych chorób grzybowych, atakujących m.in. różaneczniki.


Jej objawami są: plamistość liści, zgnilizna korzeni i podstawy pędu, brązowienie i zamieranie łodyg, brak wzrostu roślin, u podstawy pędu widoczne brązowe obumarłe tkanki, rośliny tracą naturalną barwę i połysk. Oprócz różaneczników i azalii atakuje ona m.in. chryzantemę, cyklamen oraz inne drzewa i krzewy liściaste i iglaste.

 ranecznik 5.jpg - 1.15 MB

Jak podaje ww. strona internetowa fytoftoroza należąca do najgroźniejszych chorób wielu roślin, wywoływana jest przez grzyby z rodzaju Phytophthora spp. Istnieje ponad 80 gatunków z rodzaju Phytophthora. Wszystkie gatunki z rodzaju Phytophthora rozwijają się szybko w warunkach bardzo wysokiej wilgotności względnej powietrza i w temperaturze powyżej 20°C (np. kilkudniowa letnia mżawka) oraz zastoinami wody. Grzybnia na roślinie rozwija się bardzo intensywnie w przestrzeniach międzykomórkowych. Na drzewach i krzewach iglastych pierwsze objawy widoczne są na częściach nadziemnych i mogą ujawniać się zahamowaniem wzrostu. Dalszym etapem rozwoju choroby jest zmiana zabarwienia pędów, które wyglądają jak przypalone. Gałązki stopniowo zamierają, a igły czy łuski zaczynają się przebarwiać na żółto, a potem zmieniają barwę na kolor brązowy i zasychają. Fytoftoroza atakująca rośliny liściaste ujawnia się na liściach w postaci nekrozy występującej na ogonkach liściowych i blaszce liściowej, rozszerza się w kierunku wierzchołków liści tworząc kształt litery V lub w postaci dużych, ciemnobrunatnych, mokrych plam, które na dolnej stronie blaszki pokryta jest białym nalotem grzybni. Powierzchnia kory jest pomarszczona i zamiera. Niezdrewniałe pędy i kwiatostany zamierają. Choroba prowadzi również do redukcji korzeni i zamierania podstawy łodygi. Przy podstawie pędu, po zdrapaniu kory, wyraźnie widoczna jest różnica między zbrązowiałą – chorą, a jasną – zdrową tkanką. Po wyjęciu rośliny z ziemi zauważyć można, że najgrubsze korzenie stały się kruche, a te drobne zanikły całkowicie. Po przekrojeniu wzdłuż głównego pędu wyraźnie widać czerwoną linię oddzielającą zdrową tkankę od chorej. Silnie porażone rośliny najlepiej jest usunąć i spalić. Objawami działalności grzyba są: plamistości liści (nekroza na ogonkach liściowych, blaszce liściowej – tworząc kształt litery V), zgnilizna korzeni i podstawy pędu (zainfekowane korzenie pokrywają się brązowymi lekko zagłębionymi plamami), brązowienie i zamieranie łodyg (na pędach występują brązowe, nieregularne plamy, rozszerzające się na obwodzie prowadzą do silnego zamierania tkanek).

 ranecznik 6.jpg - 1.34 MB

Zauważając powyżej opisane objawy należy natychmiast zareagować. Mimo tego, że nie jestem fanem stosowania chemii w ogrodzie w tym przypadku trzeba koniecznie opryskać rośliny (te chore i te zdrowe) specjalnym preparatem na fytoftorozę. Preparaty te można kupić w sklepach ogrodniczych. Nie należą one do tanich. Buteleczka o pojemności  100 ml kosztuje ok. 50 - 60 PLN. Dodam tylko, że na 5 litrów wody używa się ok. 10 ml preparatu. Dokładny sposób przygotowania roztworu znajdziecie Państwo na etykiecie zakupionego preparatu. Gałęzie, które zostały zaatakowane najlepiej jest wyciąć.

Jeśli zauważymy na liściach biały nalot, który pokrywa coraz większe części liści może to być oznaka, że nasz różanecznik zaatakowany został przez mączniaka prawdziwego. Wtedy trzeba również bardzo szybko zadziałać i opryskać rośliny specjalnymi preparatami chemicznymi.

Kolejne zagrożenie to szara pleśń. Pojawia się ona w miejscach gęsto zarośniętych przez krzewy różaneczników. Sprzyja jej również deszczowa pogoda i wysoka wilgotność powietrza. Pierwszym niepokojącym sygnałem są brązowo-szare plamy pojawiające się na młodych liściach. Gdy zauważymy takie objawy musimy natychmiast udać się do sklepu ogrodniczego i kupić specjalne opryski zwalczające szarą pleśń. Doświadczeni sprzedawcy na pewno doradzą jaki preparat wybrać.

Innym zagrożeniem, szczególnie dla młodych pędów są mszyce. Potrafią one zaatakować wszystkie krzewy w ogrodzie. Należy wtedy radykalnie zadziałać i opryskać krzewy specjalnym preparatem przeciwko tym niszczycielskim owadom.

Różaneczniki są atakowane także przez inne szkodzące im owady i choroby. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej jest urwać jeden z liści, na którym widoczne są objawy choroby czy działania owadów i zawieźć ten liść do sklepu ogrodniczego (marketów nie polecam gdyż pracownicy rzadko znają się na chorobach roślin). Pracownik sklepu na pewno doradzi nam co mamy zrobić, jaki preparat kupić i jak zwalczyć wroga naszych pięknych krzewów.

Liście różaneczników są na ogół duże. Nawet te krzewy, które nie osiągają dużych rozmiarów mają dosyć spore liście. Niektóre odmiany mogą mieć liście o długości przekraczającej 20 cm. Mają one bardzo różnorodny kształt. Na ogół są jednak podłużne i lancetowate, rzadziej zaokrąglone. Charakterystyczne dla nich jest to, że są skórzaste i błyszczące. Na wierzchu gładkie, od spodu natomiast często można spotkać drobne włoski. Od spodniej strony dobrze widoczne jest unerwienie liścia. Tam też żerują szkodniki np. mszyce. Liście są koloru zielonego. Młode przyrosty są jasnozielone, z czasem ciemnieją. Liście różaneczników są ozdobą zarówno krzewów jak i ogrodów przez cały rok.

Jednak największą ozdobą różaneczników są ich kwiaty. I chociaż okres kwitnienia nie trwa zwykle dłużej niż dwa tygodnie, to jest to prawdziwy spektakl podczas którego możemy podziwiać wspaniałe kwiaty w różnych kolorach.

Różaneczniki kwitną już od przełomu kwietnia i maja, aż do końca czerwca. Niektóre z nich powtarzają kwitnienie późnym latem, ale jest ono znacznie uboższe niż to wiosenne.

 ranecznik 7.jpg - 1.23 MB

Kwiaty różaneczników (w tym wielkokwiatowych) zebrane są u szczytu pędów w kwiatostany wyglądające jak wielkie grona kwiatów. Co ciekawe pąki kwiatów wykształcają się w roku poprzedzającym kwitnienie. Kwitną pąki generatywne. Natomiast nowe przyrosty powstają z pędów wegetatywnych. Może się zdarzyć, że w wyniku mroźnej zimy pąki generatywne przekształcą się w wegetatywne. Krzew wtedy znacznie gorzej kwitnie.

Kwiaty różaneczników mają różne kolory, od białego poprzez różowy, czerwony, aż po fiolet. U większości odmian są duże, zdarzają się jednak maleńkie np. u różanecznika Impeditum.

Po przekwitnięciu powinno się usuwać usychające kwiatostany. Dzięki temu cała moc krzewu zamiast do zawiązywania nasion będzie wykorzystana do wytworzenia nowych przyrostów. Należy robić to bardzo delikatnie gdyż u podstawy kwiatostanu tworzą się już pąki wegetatywne, z których wyrosną nowe gałązki. Na ich szczytach latem powstaną pąki generatywne (kwiatowe).

Do najpopularniejszych różaneczników należą:

Wśród różaneczników wielkokwiatowych Wikipedia wyróżniła m.in. następujące odmiany:

  • 'America' – kwiaty rubinowoczerwone, odmiana szybko rosnąca, wysokść do 400 cm.
  • 'Calsap' – białe kwiaty z liliowym odcieniem, w środku duża rubinowa plamka, wys. 130 cm
  • 'Catawbiense' Boursault' – ciemnoróżowe kwiaty, wzrost silny, osiągają wys. 200 cm.
  • 'Cuningham's White' – białe kwiaty, ten różanecznik często daje materiał wyjściowy  dla innych odmian.
  • 'Duke of York' – karminowo-różowe kwiaty z brązowymi plamkami, lekko pachnące, wys. 250 cm.
  • 'Erato' – karminowe kwiaty.
  • 'Eskimo' – czysto białe kwiaty.
  • 'Flautando' – łososiowe kwiaty.
  • 'Francesca" – czerwone kwiaty. Wzrost do 200cm.
  • 'Germania' – duże liście, ciemnoróżowe kwiaty, dosyć wrażliwy na mróz.
  • 'Goldcrone' odmiana żółto kwitnąca.
  • 'Haaga' – odmiana Fińskiej hodowli, wysoka wytrzymałość na mróz, kwiaty różowe.
  • 'Hachmann's Charmant' – różowe kwiaty z białym środkiem.
  • 'Helsinki University' – najbardziej wytrzymały z rododendronów, odporność do -39 stopni Celsjusza, kwiaty różowe.
  • 'Libretto' – fioletowe kwiaty.
  • 'Mars' – kwiaty ciemnoczerwone.
  • 'Nova Zembla' – kwiaty rubinowoczerwone z ciemniejszą plamką na górnym płatku, wys. 250 cm.
  • 'Peter Alan' – Fioletowe kwiaty z ciemnym oczkiem.
  • 'Polarnacht' – Dość popularna odmiana, kwiaty fioletowe.
  • 'Purple Splendour' – Najciemniejszy z rododendronów, ciemno fioletowe kwiaty.
  • 'Torero" – kwiatostany czerwone.

Ja dodałbym jeszcze:

    • ‘Catharine van Tol’ – kwitnie na różowo, osiąga ok. 130 cm wysokości.
    • ‘Album Novum’ – odporny na mrozy, może rosnąć w pełnym słońcu, kwitnie na biało lub biało-różowo.
    • ‘Catawbiense Graniflorum’ – dorasta do nawet 4 metrów wysokości, kwiaty jasno fioletowe, dobra odporność na mróz.
    • ‘Nippon’ – kwiaty jasnożółte z czerwoną plamką w środku, odporny na mróz.
    • ‘Scintillation’ – dobra odporność na mróz, kwiaty jasno różowe, zwarty i kulisty pokrój.
    • ‘Progres’ – dobra odporność na mróz, kwiaty jasno różowe, zwarty i kulisty pokrój.
    • ‘Roseum Elegans’ – osiąga ponad 3 metry wysokości, kwiaty ciemno różowe, bardzo odporny na mrozy!
    • ‘Schneebukett’ – duże, białe kwiaty, odporny na mróz, osiąga prawie 2 m wysokości.
  •  

    Sporą popularnością cieszą się również odmiany różanecznika jakuszimańskiego takie jak: Baden Baden, Scarlet Wonder, Annuschka, Polaris, Schneekrone czy Kalinka lub Marietta.

    Miłośnikom różaneczników mogę polecić lekturę książki autorstwa Pana dr Piotra Murasa pt. Różaneczniki i azalie. Wydawnictwo to szeroko opisuje wszelkie zagadnienia związane z uprawą różaneczników. Opisuje również wiele ich odmian.